wtorek, 5 sierpnia 2014

Od Melody do watahy i Luck`ego C.D

Rzuciłam się na człowieka . Gdy chciałam ugryźć ,ten zaczął błagać o litość , bo ma dzieci i są głodne...Puściłam go,a ten obiecał że się odwdzięczy i uciekł. Nie chciałam zabijać ludzi , bo wiem że polują bu nakarmić rodziny. Ja straszyłam ludzi... 
Bałam się też że wataha będzie się śmiać,ale dla mnie nie było to ważne.Po walce zagadnęłam do Luck`ego. 
-Jak się czujesz po walce ?-spytałam-Bo ja fatalnie... 
(Lucky?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz