poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Od Luck'ego c.d Melody

Obudziłem się w jaskini. Koło mnie leżała Mel. Pomyślałem że zrobię  jej niespodziankę i coś upoluje. Zobaczyłem na polanie stado jeleni. Zaczaiłem się na nie ale jakiś głośny ryk.
-A jeśli to ten niedźwiedź który wczoraj nas zaatakował - Pomyślałem - Nie on jest gdzieś daleko
Gdy się obróciłem się zobaczyłem wielką łapę która mnie odrzuciła mnie na najbliższe drzewo. Szybko stałem i skoczyłem na owego niedźwiedzia. Ugryzłem go kilka razy ale zrzucił mnie w to samo drzewo. W końcu dotarło mnie że bez moich mocy. Wyczarowałem wielki sopel i przebił mu serce. Bylem ranny więc padłem wycieńczony na ziemie...
<Melody?!>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz