-Dzięki-Odpowiedziałam-Musze już iść mam na głowie kilka ważnych spraw
-Dobra. Pa.-Powiedział Dante
piątek, 29 sierpnia 2014
Przepraszam :(
Przepraszam że nie było nowych postów ale mi się nie chciało a Lucky był na obozie. Więc prosze każdego o napisanie opowiadań a ja i Lucky wymyślimy jakieś nowe rzeczy do sklepu i nowe zadania :)
co do Luny i Moon zostają wyrzucone! Miały około 2 tygodnia na napisanie opowiadania.
co do Luny i Moon zostają wyrzucone! Miały około 2 tygodnia na napisanie opowiadania.
Od Bibi do Melody
Zbliżyłam się. Nastawiłam uszy i usłyszałam.
- Musimy zdobyć więcej ziemi... Zaatakujemy watahę północy, wy wejdziecie od zachodu, wy od południa a my od północy, nie będą mieć jak uciec. Ich wilki zabierzemy grożąc śmiercią, zabierzemy ich do lochów wszystkich, będą nam usługiwać. A ich ziemie weźmiemy połączymy z naszą!
<Melody?>
- Musimy zdobyć więcej ziemi... Zaatakujemy watahę północy, wy wejdziecie od zachodu, wy od południa a my od północy, nie będą mieć jak uciec. Ich wilki zabierzemy grożąc śmiercią, zabierzemy ich do lochów wszystkich, będą nam usługiwać. A ich ziemie weźmiemy połączymy z naszą!
<Melody?>
wtorek, 19 sierpnia 2014
Od Melody do Bibi
-Nie
bój się o mnie! -Powiedziałam i zmieniłam wygląd na szarego
wilka.-Będzie dobrze!
Przyłączyliśmy się do watahy krwawego oka, tak by mieli do nas zaufanie i nam wyjawił swój plan ataku.
<Bibi opowie jaki to był plan>
Przyłączyliśmy się do watahy krwawego oka, tak by mieli do nas zaufanie i nam wyjawił swój plan ataku.
<Bibi opowie jaki to był plan>
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Od Bibi do Melody
-
Wiesz Melody... Nie musiałaś iść.
- Ależ musiałam, jestem szpiegiem.
Westchnęłam ciężko...
- Jesteś dla mnie też jak siostra, ale powinnaś zostać. Masz partnera, niedługo założysz rodzinę... I jak coś się tobie stanie nie wybaczyłabym sobie tego...
<Melody?>
- Ależ musiałam, jestem szpiegiem.
Westchnęłam ciężko...
- Jesteś dla mnie też jak siostra, ale powinnaś zostać. Masz partnera, niedługo założysz rodzinę... I jak coś się tobie stanie nie wybaczyłabym sobie tego...
<Melody?>
Od Luck'ego c.d Snow
-Może ci pomóc?-Spytałem
-Przydałoby się
Pomogłem jej wstać i zaprowadziłem do jaskini Diany.
-Diana opatrz ją
-Dobra
Od Melody do Diany i Bibi
od
Melody do Diany i Bibi
-Ja też pójdę ! Przecież jestem szpiegiem! - zawołałam.-A po za tym nie puszczę Bibi samej ! Jest dla mnie jak siostra !
Ruszyliśmy w las...
/Bibi?\
-Ja też pójdę ! Przecież jestem szpiegiem! - zawołałam.-A po za tym nie puszczę Bibi samej ! Jest dla mnie jak siostra !
Ruszyliśmy w las...
/Bibi?\
Od Dante do Diany
-
Dobra.
- Gotowi... Start!
Biegliśmy nawet szybko Diana była szyba, ale ją wyprzedziłem, gdy byłem parę metrów przed nią, obejrzałem się i zobaczyłem że stado jeleni biegnie na nią. Zawróciłem i odepchnąłem Dianę od stada jeleni.
<Diana?>
- Gotowi... Start!
Biegliśmy nawet szybko Diana była szyba, ale ją wyprzedziłem, gdy byłem parę metrów przed nią, obejrzałem się i zobaczyłem że stado jeleni biegnie na nią. Zawróciłem i odepchnąłem Dianę od stada jeleni.
<Diana?>
Od Bibi do Diany
Wyszłam
na środek...
- Eh... Ja to mogę zrobić. W końcu i tak partnera nie znajdę, ani dzieci nie mam. Co mi tam mogę być szpiegiem.
<Diana?>
- Eh... Ja to mogę zrobić. W końcu i tak partnera nie znajdę, ani dzieci nie mam. Co mi tam mogę być szpiegiem.
<Diana?>
Od Diany c.d Melody (zadanie 1)
-Lucky idź po wszystkich
-Dobra
Po chwili cala wataha była na miejscu.
-Więc potrzebuje szybkiego i odważnego wilka który podsłucha plany watahy krwawego oka. Kto chętny?
<Ktoś?>
-Dobra
Po chwili cala wataha była na miejscu.
-Więc potrzebuje szybkiego i odważnego wilka który podsłucha plany watahy krwawego oka. Kto chętny?
<Ktoś?>
Nowości
Dorobiłem kilka zakładek i bardzo dziękuje użytkownikowi na doggi (Deszczowa215) za zrobienia nagłówka.
Lucky
Lucky
niedziela, 17 sierpnia 2014
Od Diany- Ogłoszenia
Zebrałam całą watahę na zebranie.
-Pragnę ogłosić kilka rzeczy po pierwsze Moon ma napisać opowiadanie do jutra lub wyleci. Po drugie zagłosowaliście żeby był sklep więc Lucky jeszcze dziś go zrobi. Po za tym proszę o nie przysyłania opowiadań przez dziś. To wszystko.
I wszyscy się rozeszli.
-Pragnę ogłosić kilka rzeczy po pierwsze Moon ma napisać opowiadanie do jutra lub wyleci. Po drugie zagłosowaliście żeby był sklep więc Lucky jeszcze dziś go zrobi. Po za tym proszę o nie przysyłania opowiadań przez dziś. To wszystko.
I wszyscy się rozeszli.
Od Diany c.d Dante
-To może chodźmy nad wodospad
-Dobrze
-Więc... Z skąd pochodzisz?
-Nie chce o tym mówić
-Aha. Podobno jesteś szybki, może zrobimy wyścig do wodospadu i z powrotem?
<Dante?>
Od Snow c.d Lucky
Gdy
się obudziłam, wilki mi się przedstawiły, ja im też. Były miłe.
Tylko ta Diana troszkę spięta ( xd ).
Spytała się mnie czy nie chcę dołączyć do watahy. Jasne!-odpowiedziałam. Próbowałam wstać, ale nie dało rady. Co jest?-pomyślałam. Popatrzyłam na swoje łapy. Okazało się, że gdy uciekałam po żwirze, starłam sobie łapy.
<Lucky?>
Spytała się mnie czy nie chcę dołączyć do watahy. Jasne!-odpowiedziałam. Próbowałam wstać, ale nie dało rady. Co jest?-pomyślałam. Popatrzyłam na swoje łapy. Okazało się, że gdy uciekałam po żwirze, starłam sobie łapy.
<Lucky?>
Od Melody do Lucky'ego
Jeszcze
kręciło mi się w głowie po walce z obcą watahą, a ten wyskakuje
mi z takim tekstem!
-No...-a niech tam !wskoczyłam na wilka.-I ty się jeszcze pytasz ?! Jasne że TAK !
Polizałam czule basiora po pyszczku.
-No...-a niech tam !wskoczyłam na wilka.-I ty się jeszcze pytasz ?! Jasne że TAK !
Polizałam czule basiora po pyszczku.
sobota, 16 sierpnia 2014
Od Luck'ego c.d Melody
Więc ruszyłem na tą górę.
-Gdy bym miał skrzydła jak Diana to był już na górze
Sypało na śniegiem. Było naprawdę zimno. Czasami myślałem żeby się poddać ale ja do takich nie należę.
W końcu dotarłem na szczyt o dziwo okazało się że tam jest naprawdę ciepło. Rosło tam wielkie drzewo a na jego czubku.
-Jak mam się tam dostać?!-Pomyślałem-Przecież nie muszę się tam wspinać
Użyłem telekinezy i miałem kwiat. Wyczarowałem "sanki" z lodu. Zjechałem i pędziłem w stronę watahy. Gdy nagle coś na mnie skoczyło. Na moje nieszczęście to była Melody.
-Co mi obiecałeś?
-No ja ten... mam dla ciebie prezent.
Dałem jej kwiat i on zaczął świecić.
-Chcesz być moją dziewczyną?
<Melody?>
-Gdy bym miał skrzydła jak Diana to był już na górze
Sypało na śniegiem. Było naprawdę zimno. Czasami myślałem żeby się poddać ale ja do takich nie należę.
W końcu dotarłem na szczyt o dziwo okazało się że tam jest naprawdę ciepło. Rosło tam wielkie drzewo a na jego czubku.
-Jak mam się tam dostać?!-Pomyślałem-Przecież nie muszę się tam wspinać
Użyłem telekinezy i miałem kwiat. Wyczarowałem "sanki" z lodu. Zjechałem i pędziłem w stronę watahy. Gdy nagle coś na mnie skoczyło. Na moje nieszczęście to była Melody.
-Co mi obiecałeś?
-No ja ten... mam dla ciebie prezent.
Dałem jej kwiat i on zaczął świecić.
-Chcesz być moją dziewczyną?
<Melody?>
Od Mel do Diany i Lucky'ego
Gdy
byłam na spacerze napadła mnie wataha krwawego oka i pobiła.Ledwo
się podczołgałam do alfy.
-Wataha ! Atakuje ! Krwawego oka !
Zemdlałam.
Diana ? Lucky?
-Wataha ! Atakuje ! Krwawego oka !
Zemdlałam.
Diana ? Lucky?
piątek, 15 sierpnia 2014
Od Diany c.d Luck'ego i Melody
-Nie powiem ci-Odpowiedziałam
-Czemu?
-Bo powiedziałeś że nie będziesz pakował się w kłopoty
-Wiesz że mam takie szczęście że znowu wpakuje się w kłopoty
-No dobra ale uważaj na siebie
-Dobrze
-Jest to na górze w tajdze
-Dzięki
Wybiegł... Ale zaraz wrócił.
-Możesz dopilnować żeby Mel się nie dowiedziała
-Tak
<Lucky?>
-Czemu?
-Bo powiedziałeś że nie będziesz pakował się w kłopoty
-Wiesz że mam takie szczęście że znowu wpakuje się w kłopoty
-No dobra ale uważaj na siebie
-Dobrze
-Jest to na górze w tajdze
-Dzięki
Wybiegł... Ale zaraz wrócił.
-Możesz dopilnować żeby Mel się nie dowiedziała
-Tak
<Lucky?>
Od Dante do Diany
-
Jasne, chętnie się gdzieś przejdę.
- Dobra... To gdzie byś chciał iść?
- Nie znam tych terenów za bardzo. To ty coś wybierz. - Uśmiechnąłem się do wadery.
<Diana?>
- Dobra... To gdzie byś chciał iść?
- Nie znam tych terenów za bardzo. To ty coś wybierz. - Uśmiechnąłem się do wadery.
<Diana?>
czwartek, 14 sierpnia 2014
Od Diany c.d Dantego i Assuvy
-Dokładnie moja i mojego brata... Chcesz dołączyć?
-Tak
-Pójdziesz ze mną na spacer?
<Dante?>
-Tak
-Pójdziesz ze mną na spacer?
<Dante?>
środa, 13 sierpnia 2014
Od Luck'ego c.d Melody
-Dobrze postaram się
-Posłuchaj Lucky powinien odpoczywać- Powiedziała Diana
-Dobrze. Już idę-Odpowiedziała
Gdy wyszła Diana zapytała:
-Podoba ci się?
-Trochę...
-To czemu jej nie powiesz?
-Nie wiem czy ona też mnie kocha-westchnąłem
-Wiesz jest taki kwiat który świeci jak ktoś kogoś kocha
-Naprawdę? Gdzie jest?
<Diana?>
<Diana?>
Od Dante C.D Diany i Assuvy
Bolało
strasznie, ledwo co wytrzymałem. Zacisnąłem zęby i czekałem aż
przestanie boleć. Gdy przestało podziękowałem Assuvie. Kiedy
poszedł zwróciłem się ku Dianie.
- Więc to twoja wataha?
<Diana?>
- Więc to twoja wataha?
<Diana?>
wtorek, 12 sierpnia 2014
Od Melodyjne do Lucky i Diany
-Ile
mam czasu ?
-Do zachodu słońca.
Szybko polędwica po zioła. Raptem natrafiłem na urwisko. Bez trudu je przeskoczyłam . Jednak potem natrafiłam na miska. Pilnował pióra i kwiatów. Jednak nie dał żadnego zerwać. Musiałam stoczyć bitwę. W trakcie której pokaleczyłam łapę.Jednak udało mi się zdobyć składniki. Z pająkiem poszło łatwiej. Oczarowany moim śpiewem dał trochę jadu do buteleczki. Musiałam się śpieszyć, bo słońce powoli zachodziło. Pędziłam ile sił w łapach. Gdy dotarłam było już prawie ciemno. Diana przyrządziła lekarstwo, a potem włada mu trochę do pyska. Wilk się ockną.
Nic nie zdążył powiedzieć bo rzuciłam mu się na szyję.
-Masz mnie więcej tak nie straszyć !-warknęłam.
Diana ? Lucky ?
-Do zachodu słońca.
Szybko polędwica po zioła. Raptem natrafiłem na urwisko. Bez trudu je przeskoczyłam . Jednak potem natrafiłam na miska. Pilnował pióra i kwiatów. Jednak nie dał żadnego zerwać. Musiałam stoczyć bitwę. W trakcie której pokaleczyłam łapę.Jednak udało mi się zdobyć składniki. Z pająkiem poszło łatwiej. Oczarowany moim śpiewem dał trochę jadu do buteleczki. Musiałam się śpieszyć, bo słońce powoli zachodziło. Pędziłam ile sił w łapach. Gdy dotarłam było już prawie ciemno. Diana przyrządziła lekarstwo, a potem włada mu trochę do pyska. Wilk się ockną.
Nic nie zdążył powiedzieć bo rzuciłam mu się na szyję.
-Masz mnie więcej tak nie straszyć !-warknęłam.
Diana ? Lucky ?
Od Diany c.d Melody
Siedziałam na skale. Gdy usłyszałam wołanie o pomoc.
-Już biegnę!-Krzyknęłam
Gdy przybiegłam zobaczyłam Luck'ego leżącego na ziemi martwego niedźwiedzia i Mel która płakała.
-Co się stało?-Zapytałam
-Nie wiem tak to zastałam-Odpowiedziała
Pochyliłam się żeby sprawdzić czy żyje.
-Czy on...-Zaczęła Melody
-Nie, żyje-Odpowiedziałam
-A wyjdzie z tego?
-Ma małe szanse ale może wyzdrowieje
-Naprawdę?
-Tak ale potrzebna jest twoja pomoc. Jeśli zbierzemy 3 składniki to uda nam się zrobić eliksir. Będzie nam
potrzebny: jad lodowego pająka, kwiat orchidei życia i pióro rajskiego ptaka.Więc idziesz ze mną?
<Melody?>
Od Assuvy do Diany i Dantego
Zobaczyłem,
że obok Diany jest Dante.. .Znałem się na eliksirach i olejkach,
ziołach. Mogłem pomóc
- Mogę pomóc z tymi ranami- powiedziałem
- Jakbyś mógł- odpowiedziała wadera.
- Za chwile przyjdę- szybko rzuciłem i poszedłem szukać składników. Szybko znalazłem pokrzywę, rumianek, lawendę. Znalazłam kawałek kłody w kształcie miski... Nalałem tam wody. Znalazłem szklaną flaszkę i zacząłem przygotowywać olejek. Dodałem wszystkie składniki do wody i wymieszałem. Przelałem do flaszki i przybiegłem.. Olejek leczył wszystkie rany i choroby związane ze skóry.
- Powinno zadziałać- powiedziałem i podałem flaszkę..
<Diana?> <Dante?>
- Mogę pomóc z tymi ranami- powiedziałem
- Jakbyś mógł- odpowiedziała wadera.
- Za chwile przyjdę- szybko rzuciłem i poszedłem szukać składników. Szybko znalazłem pokrzywę, rumianek, lawendę. Znalazłam kawałek kłody w kształcie miski... Nalałem tam wody. Znalazłem szklaną flaszkę i zacząłem przygotowywać olejek. Dodałem wszystkie składniki do wody i wymieszałem. Przelałem do flaszki i przybiegłem.. Olejek leczył wszystkie rany i choroby związane ze skóry.
- Powinno zadziałać- powiedziałem i podałem flaszkę..
<Diana?> <Dante?>
poniedziałek, 11 sierpnia 2014
Od Diany c.d Assuvy
-Nie wywalę cię przecież przez wygląd. -Zdziwiłam się-Witam cię w Watasze Ostatniej Nocy.
<Assuvy nie będzie od piątku do czasu nieokreślonego>
<Assuvy nie będzie od piątku do czasu nieokreślonego>
Od Diany c.d Dante
-Nie musisz przepraszać. Jestem Diana Alfa watahy
-Miło poznać
-Ciebie też, jesteś ranny opatrzyć cię?
<Dante? brak pomysłów :( >
Od Melody do Lucky`ego i Diany
Gdy
się obudziłam nikogo koło mnie nie było. Popędziłam szukać
Lucky`ego. Znalazłam go na polanie koło martwego niedźwiedzia.
Wystraszona zaczęłam krzyczeć na pomoc.
Po kilku minutach usłyszałam Dianę.
-Już biegnę !
Czule polizałam basiora po pyszczku.
-Wszystko będzie dobrze...-mówiłam przez łzy.
Diana ? Lucky?
Po kilku minutach usłyszałam Dianę.
-Już biegnę !
Czule polizałam basiora po pyszczku.
-Wszystko będzie dobrze...-mówiłam przez łzy.
Diana ? Lucky?
Od Assuvy do Diany
Biegłem
przez las śpiewając jakąś rockową piosenkę. Zamieniłem się w
czarnego wilka z skrzydłami i białymi "skarpetkami",
brzuchem, pyskiem, szyją, środkiem uszu i środkami skrzydeł z
tęczową grzywą i miałem słuchawki.. Wpadłem zasłuchany na
waderę już nie śpiewając i się odmieniając.
- Przepraszam..- odparłem ściągając słuchawki.
- Nic się stało- powiedziała wadera wstając.
- To dobrze.. - powiedziałem.
- Co tu robisz to tereny watahy?!- zapytała groźne wadera
- Właśnie szukam watahy- odpowiedziałem
- To chcesz dołączyć?- zapytała szczęśliwa wadera
- Oczywiście! Tylko...-nie dokończyłem
-Co?- zapytała
Zacząłem śpiewać piosenkę i się zamieniłem w i wilka czarnego. Potem jeszcze raz zaśpiewałem i zamieniłem się w białego wilka. A potem się odmieniłem
- To. Żebyście mnie nie wyrzucili z watahy. - odpowiedziałem
<Diana?>
- Przepraszam..- odparłem ściągając słuchawki.
- Nic się stało- powiedziała wadera wstając.
- To dobrze.. - powiedziałem.
- Co tu robisz to tereny watahy?!- zapytała groźne wadera
- Właśnie szukam watahy- odpowiedziałem
- To chcesz dołączyć?- zapytała szczęśliwa wadera
- Oczywiście! Tylko...-nie dokończyłem
-Co?- zapytała
Zacząłem śpiewać piosenkę i się zamieniłem w i wilka czarnego. Potem jeszcze raz zaśpiewałem i zamieniłem się w białego wilka. A potem się odmieniłem
- To. Żebyście mnie nie wyrzucili z watahy. - odpowiedziałem
<Diana?>
Od Luck'ego c.d Melody
Obudziłem się w jaskini. Koło mnie leżała Mel. Pomyślałem że zrobię jej niespodziankę i coś upoluje. Zobaczyłem na polanie stado jeleni. Zaczaiłem się na nie ale jakiś głośny ryk.
-A jeśli to ten niedźwiedź który wczoraj nas zaatakował - Pomyślałem - Nie on jest gdzieś daleko
Gdy się obróciłem się zobaczyłem wielką łapę która mnie odrzuciła mnie na najbliższe drzewo. Szybko stałem i skoczyłem na owego niedźwiedzia. Ugryzłem go kilka razy ale zrzucił mnie w to samo drzewo. W końcu dotarło mnie że bez moich mocy. Wyczarowałem wielki sopel i przebił mu serce. Bylem ranny więc padłem wycieńczony na ziemie...
<Melody?!>
-A jeśli to ten niedźwiedź który wczoraj nas zaatakował - Pomyślałem - Nie on jest gdzieś daleko
Gdy się obróciłem się zobaczyłem wielką łapę która mnie odrzuciła mnie na najbliższe drzewo. Szybko stałem i skoczyłem na owego niedźwiedzia. Ugryzłem go kilka razy ale zrzucił mnie w to samo drzewo. W końcu dotarło mnie że bez moich mocy. Wyczarowałem wielki sopel i przebił mu serce. Bylem ranny więc padłem wycieńczony na ziemie...
<Melody?!>
Od Dante do Diany
Ledwo
uciekłem z watahy, miałem rany głębokości 6 mm. Padłem na
ziemię by odpocząć. Jednak wiedziałem że muszę się ruszyć i
odejść bo to czyiś teren. Usłyszałem szelest, stukanie łap.
Podniosłem się i usiadłem. Przede mną stanęła wilczyca.
- Kim jesteś?
- A więc to twoje terytorium- Powiedziałem spuszczając głowę w dół. - Wybacz że tu weszedłem, Dante mi mówią.
<Diana?>
- Kim jesteś?
- A więc to twoje terytorium- Powiedziałem spuszczając głowę w dół. - Wybacz że tu weszedłem, Dante mi mówią.
<Diana?>
niedziela, 10 sierpnia 2014
Od Melody do Lucky`ego
Poszłam
z Lucky`m na spacer.
-Pięknie tu...-zachwycałam się.
-No...
Raptem zaatakował nas jakiś ogromny misiek ! Rzucił się na mnie, ale Lucky mnie obronił.
-Nie musiałeś...
-Nie chcę by jakiś wilk z mojej watahy zginął...
Nic nie powiedziałam. Zapadła noc. Poszliśmy do jamy. Noc była bardzo zimna...Ja nie mogłam zasnąć,a Lucky trzasł się z zimna przez sen. Podeszłam do basiora i przytuliłam go,od razu przestał się trząść,a ja nareszcie zasnęłam.
Lucky ?
-Pięknie tu...-zachwycałam się.
-No...
Raptem zaatakował nas jakiś ogromny misiek ! Rzucił się na mnie, ale Lucky mnie obronił.
-Nie musiałeś...
-Nie chcę by jakiś wilk z mojej watahy zginął...
Nic nie powiedziałam. Zapadła noc. Poszliśmy do jamy. Noc była bardzo zimna...Ja nie mogłam zasnąć,a Lucky trzasł się z zimna przez sen. Podeszłam do basiora i przytuliłam go,od razu przestał się trząść,a ja nareszcie zasnęłam.
Lucky ?
Od Bibi c.d Lucky i Diana
-
Dobra ja idę. Muszę dojść do siebie, rozruszać łapę bo troszkę
mnie boli.
- Ok pa.
Spłoszona pobiegłam na łąkę. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Byłam trochę zdenerwowana i trochę jakby ''zaczarowana'' . W końcu usiadłam, nie wiedziałam co robić, przypomniało mi się śpiewanie z dzieciństwa. Zaśpiewałam jedną piosenkę. Gdy skończyłam nie śpiewałam bo zobaczyłam że ktoś idzie, położyłam się, moja głowa przypadła na łapach i zamknęłam oczy.
<Ktoś chce dokończyć?>
- Ok pa.
Spłoszona pobiegłam na łąkę. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Byłam trochę zdenerwowana i trochę jakby ''zaczarowana'' . W końcu usiadłam, nie wiedziałam co robić, przypomniało mi się śpiewanie z dzieciństwa. Zaśpiewałam jedną piosenkę. Gdy skończyłam nie śpiewałam bo zobaczyłam że ktoś idzie, położyłam się, moja głowa przypadła na łapach i zamknęłam oczy.
<Ktoś chce dokończyć?>
sobota, 9 sierpnia 2014
Od Luck'ego c.d Snow
Był piękny dzień. Wybrałem się na spacer z Dianą, Mel i Bibi.Usiedliśmy na kamieniu i zaczęliśmy rozmawiać.Gdy nagle wyszła Biała wadera zawyła i zemdlała.Podeszliśmy do niej:
-To co robimy?-Spytałem
-Zanieśmy ją do jaskini-zaproponowała Mel
-A jeśli to szpieg?-powiedziała Diana
-Jaki szpieg?! Kto ma nas szpiegować?-Zdziwiła się Bibi
Gdy nagle wadera się obudziła.
-Cześć jestem Snow a wy?-Spytała
-To jest Bibi, Melody, Diana a ja Lucky-Odpowiedziałem
-Nie chciałaś by dołączyć do naszej watahy?-Zapytała Diana
<Snow?>
-To co robimy?-Spytałem
-Zanieśmy ją do jaskini-zaproponowała Mel
-A jeśli to szpieg?-powiedziała Diana
-Jaki szpieg?! Kto ma nas szpiegować?-Zdziwiła się Bibi
Gdy nagle wadera się obudziła.
-Cześć jestem Snow a wy?-Spytała
-To jest Bibi, Melody, Diana a ja Lucky-Odpowiedziałem
-Nie chciałaś by dołączyć do naszej watahy?-Zapytała Diana
<Snow?>
Od Diany c.d Bibi
Czekaliśmy tylko na Bibi.W końcu przybiegła ranna.
-Udało mi się ich zagryźć-I zemdlała
-Lucky wołaj Aurorę-Zarządziłam.
Że ona była nie daleko przyleciała bardzo szybko.
-I co nam to pomoże że przyleciała?-Spytała Melody
-Patrz-Odparłam.
Aurora położyła się koło Bibi. I nagle Bibi wstała na równe łapy.
-Co się stało?-Spytała
-Dokładnie nie wiem Lucky co się stało?
<Lucky?>
-Udało mi się ich zagryźć-I zemdlała
-Lucky wołaj Aurorę-Zarządziłam.
Że ona była nie daleko przyleciała bardzo szybko.
-I co nam to pomoże że przyleciała?-Spytała Melody
-Patrz-Odparłam.
Aurora położyła się koło Bibi. I nagle Bibi wstała na równe łapy.
-Co się stało?-Spytała
-Dokładnie nie wiem Lucky co się stało?
<Lucky?>
piątek, 8 sierpnia 2014
Od Snow
Gdy
uciekałam długi czas przed wrogimi wilkami, zobaczyłam las.
Wbiegłam do niego. Zgubiłam niektóre wilki, ale zostali
tropiciele. Kawałek dalej, gdy już myślałam, że zemdleję,
zauważyłam jakieś wilki. Krótko zawyłam i padłam na ziemię.
Gdy się ocknęłam zobaczyłam nad sobą tamte właśnie
wilki.
<Ktoś? :P>
<Ktoś? :P>
Od Bibi
Wszyscy
byli na polowaniach w parach ja poszłam sama. Gdy zaczęłam się
skradać, nagle poczułam coś na łapie, obróciłam się był to
człowiek, związał mi już jedną łapę. Jakoś się wyrwałam i
go zagryzłam, jednak sznur, który miałam na łapie zacisnął się
i walczyć mi było trudno. Nagle bum! Drugi strzelił mi obok serca,
jednak zanim mi się lała krew pogryzłam myśliwego. Pobiegłam
szybko do watahy, krew mi leciała zdążyłam tylko powiedzieć.
- Udało mi się ich zagryźć. - potem zemdlałam.
<Ktoś ma ochotę dokończyć? Ahhh ta nagła wena>
- Udało mi się ich zagryźć. - potem zemdlałam.
<Ktoś ma ochotę dokończyć? Ahhh ta nagła wena>
czwartek, 7 sierpnia 2014
Od Diany
Więc biegłam z moją towarzyszką Darkness.
-Gdy dam znak atakujemy-powiedziałam
-Dobra
-Znak!
I skoczyłyśmy na nich. Po chwili jeden, drugi, trzeci leżał martwy. Jeden błagał mnie o oszczędzenie.
-Zwariowałeś!-Pomyślałam- Przecież nie mogę zostawić ciebie żywym. Bo zabijesz mnie jak Damona!
I go zabiłam. Wróciłyśmy na teren watahy.
-Gdy dam znak atakujemy-powiedziałam
-Dobra
-Znak!
I skoczyłyśmy na nich. Po chwili jeden, drugi, trzeci leżał martwy. Jeden błagał mnie o oszczędzenie.
-Zwariowałeś!-Pomyślałam- Przecież nie mogę zostawić ciebie żywym. Bo zabijesz mnie jak Damona!
I go zabiłam. Wróciłyśmy na teren watahy.
wtorek, 5 sierpnia 2014
Od Melody do watahy i Luck`ego C.D
Rzuciłam
się na człowieka . Gdy chciałam ugryźć ,ten zaczął błagać o
litość , bo ma dzieci i są głodne...Puściłam go,a ten obiecał
że się odwdzięczy i uciekł. Nie chciałam zabijać ludzi , bo
wiem że polują bu nakarmić rodziny. Ja straszyłam ludzi...
Bałam się też że wataha będzie się śmiać,ale dla mnie nie było to ważne.Po walce zagadnęłam do Luck`ego.
-Jak się czujesz po walce ?-spytałam-Bo ja fatalnie...
(Lucky?)
Bałam się też że wataha będzie się śmiać,ale dla mnie nie było to ważne.Po walce zagadnęłam do Luck`ego.
-Jak się czujesz po walce ?-spytałam-Bo ja fatalnie...
(Lucky?)
poniedziałek, 4 sierpnia 2014
Od Diany c.d Luck'ego
-Zaraz... CO?-Zdziwiłam się
-No słyszałaś
-Melody, zawołaj resztę i za chwilę mamy zebranie
Gdy wszyscy byli już w miejscu zebrania zaczęłam.
-Witajcie na zebraniu mamy bardzo ważny temat który nie może czekać. Chodzi o myśliwych...Lucky ile ich było?
-Co najmniej 30
-Więc jakieś pomysły?
-Ucieknijmy stąd!-Ktoś powiedział
-Nie ma takiej opcji mam plan podzielimy się na grupy po dwa czyli: Shey i Bibi, ja i Darkness i Lucky i Melody gdy nas zaatakują dzielimy się na grupy i rozbiegamy się.
Ledwie zdarzyłem to powiedzieć a nas zaatakowali. Zrobiliśmy według planu.
<Więc każda jedna osoba z pary opisuje jak pokonali myśliwych>
-No słyszałaś
-Melody, zawołaj resztę i za chwilę mamy zebranie
Gdy wszyscy byli już w miejscu zebrania zaczęłam.
-Witajcie na zebraniu mamy bardzo ważny temat który nie może czekać. Chodzi o myśliwych...Lucky ile ich było?
-Co najmniej 30
-Więc jakieś pomysły?
-Ucieknijmy stąd!-Ktoś powiedział
-Nie ma takiej opcji mam plan podzielimy się na grupy po dwa czyli: Shey i Bibi, ja i Darkness i Lucky i Melody gdy nas zaatakują dzielimy się na grupy i rozbiegamy się.
Ledwie zdarzyłem to powiedzieć a nas zaatakowali. Zrobiliśmy według planu.
<Więc każda jedna osoba z pary opisuje jak pokonali myśliwych>
Od Luck'iego c.d Melody
-Hmmm...-Pomyślałem- Gdy bym był sam to zwróciłbym uwagę i zaprowadził daleko. Ale jest ze mną Mel więc to odpada. Za dużo ich nie damy rady ich zaatakować.
-Idziemy powiadomić resztę-powiedziałem
-Dobra-Odpowiedziała Mel
Pobiegliśmy co sił w łapach do jaskini Diany.
-Myśliwi... Wataha... Niebezpieczeństwo...-Wysapałem
-Co?-Spytała Diana nie wiedząc o co mi chodzi
-Myśliwi są niedaleko wataha jest w niebezpieczeństwie!
<Diana?>
-Idziemy powiadomić resztę-powiedziałem
-Dobra-Odpowiedziała Mel
Pobiegliśmy co sił w łapach do jaskini Diany.
-Myśliwi... Wataha... Niebezpieczeństwo...-Wysapałem
-Co?-Spytała Diana nie wiedząc o co mi chodzi
-Myśliwi są niedaleko wataha jest w niebezpieczeństwie!
<Diana?>
niedziela, 3 sierpnia 2014
Od Melody c.d Luck'ego
Od
Melody do Luck'ego
-O walczą matko! -Szepnełam widząc myśliwych-oni polują z nagonką -Szepnełam widząc narzędzie do robienia hałasu.
-Co robimy? -Spytał Luck'y.
-Są trzy wyjścia. Jedno to że wiejemy,by ostrzec watahę,drugie to że atakujemy ich, a trzecie to nie zwracamy na nich uwagi...Które wybierasz?
Luck'y
-O walczą matko! -Szepnełam widząc myśliwych-oni polują z nagonką -Szepnełam widząc narzędzie do robienia hałasu.
-Co robimy? -Spytał Luck'y.
-Są trzy wyjścia. Jedno to że wiejemy,by ostrzec watahę,drugie to że atakujemy ich, a trzecie to nie zwracamy na nich uwagi...Które wybierasz?
Luck'y
Od Luck'ego c.d Melody
-No więc dobranoc- Już miałem się położyć
-Ty miałeś upolować coś więc idziesz z nią
-Ehhh... Dobrze
Poszedłem ją szukać.
-Co tu robisz?- Zapytała Melody
-Diana kazała mi iść z tobą
-Dobra
W końcu znaleźliśmy dużego jelenia upolowaliśmy go.Po pewnym czasie usłyszałem jakieś dżwięki.
-Słyszysz?
-Tak
-Idziesz to zobaczyć
-Dobra
I poszliśmy.
-Co tam jest?
-Myśliwi
<Melody?>
-Ty miałeś upolować coś więc idziesz z nią
-Ehhh... Dobrze
Poszedłem ją szukać.
-Co tu robisz?- Zapytała Melody
-Diana kazała mi iść z tobą
-Dobra
W końcu znaleźliśmy dużego jelenia upolowaliśmy go.Po pewnym czasie usłyszałem jakieś dżwięki.
-Słyszysz?
-Tak
-Idziesz to zobaczyć
-Dobra
I poszliśmy.
-Co tam jest?
-Myśliwi
<Melody?>
Od Diany c.d Darkness
Zobaczyłam wilczycę i pomyślałam że może chce dołączyć. Ale zaczęła biec więc ja za nią. W końcu skoczyła na mnie i warknęła:
-Czego chcesz?
Zrobiłam mały huragan żeby ją odepchnąć.
-Jestem Diana i chciałam cię zapytać czy dołączysz do mojej watahy. Dołączysz?
<Darkness?>
-Czego chcesz?
Zrobiłam mały huragan żeby ją odepchnąć.
-Jestem Diana i chciałam cię zapytać czy dołączysz do mojej watahy. Dołączysz?
<Darkness?>
sobota, 2 sierpnia 2014
Od Mel do Bibi,Diany i Luck'ego
-Zostańmy
jeszcze...-prosiłam.
-Może lepiej chodźmy...-Powiedziała Diana.
-No dobra...-powiedziałam i puściłam oczko do Luck'ego.
Poszliśmy do jamy gdzie mieszkamy.
-Ej! Czymś powariowali?! -Krzyknęłam -Że ja to się nie dziwię...
-O co chodzi? -Spytała Bibi.
-No to że wilki w nocy polują,a nie śpią!
Popędziliśmy na polowanie.
<I co wy na to szalone wilczki? >
-Może lepiej chodźmy...-Powiedziała Diana.
-No dobra...-powiedziałam i puściłam oczko do Luck'ego.
Poszliśmy do jamy gdzie mieszkamy.
-Ej! Czymś powariowali?! -Krzyknęłam -Że ja to się nie dziwię...
-O co chodzi? -Spytała Bibi.
-No to że wilki w nocy polują,a nie śpią!
Popędziliśmy na polowanie.
<I co wy na to szalone wilczki? >
Od Bibi do Diany, Luck'ego i Melody
Zaczęłam
chlapać Luck'ego. Po chwili wadery do nas dołączyły zabawa trwała
3 godziny. Zauważyliśmy że się ściemnia.
<Ktoś z was wilczki :D?
<Ktoś z was wilczki :D?
Luck'ego do Bibi, Melody i Diany
-Ja tam już idę
I wskoczyłem ochlapując Dianę i Mel.
-Ej... Uważaj na to co robisz!
-Chociaż mam pewność że wejdziesz a nie powiesz nam że nie chcesz się zmoczyć.No chodźcie!
I wskoczyłem ochlapując Dianę i Mel.
-Ej... Uważaj na to co robisz!
-Chociaż mam pewność że wejdziesz a nie powiesz nam że nie chcesz się zmoczyć.No chodźcie!
Od Bibi do Melody , Luck'ego i Diany
-
Nie wiem może pójdziemy gdzieś?
- Nie wiem mi to obojętne- Powiedziałam.
- No dobrze to chodźmy na spacer.
Poszliśmy wszyscy na spacer. Dotarliśmy do jeziora. Zobaczyłem lianę, szybko podbiegłem chwyciłam się i rozbujałam, robiąc salto wpadłam do wody. Wynurzyłam się i krzyknęłam.
- Co tak stoicie ? Chodźcie!
< Moje Zabawne wilczki? ;)>
- Nie wiem mi to obojętne- Powiedziałam.
- No dobrze to chodźmy na spacer.
Poszliśmy wszyscy na spacer. Dotarliśmy do jeziora. Zobaczyłem lianę, szybko podbiegłem chwyciłam się i rozbujałam, robiąc salto wpadłam do wody. Wynurzyłam się i krzyknęłam.
- Co tak stoicie ? Chodźcie!
< Moje Zabawne wilczki? ;)>
Od Darkness
Byłam
na łące. Wspaniałe słońce i miękka trawa. Ech.. Czego chcieć
więcej. Zrobiłam się głodna. Postanowiłam coś zjeść.
Zauważyłam niedaleko krzak ognistych jagód. Podbiegłam i zaczęłam
jeść. Były pyszne. Ale nagle zauważyłam wilka. Ni chciałam
kłopotów więc zaczęłam się oddalać. Nadepłam na kępę suchej
trawy. Zauważył mnie i zaczął mnie gonić. Skoczyłam na
niego:
- Czego chcesz! - warknęłam
<Ktoś?>
- Czego chcesz! - warknęłam
<Ktoś?>
piątek, 1 sierpnia 2014
Od Melody C.D do Bibi,Diany i Luckiego
Od dłuższego czasu
przyglądałam się wilkom. Zastanawiałam się czy powinnam
zagadać...W końcu wyszłam z ukrycia.
-Hej ! Jestem Melody ! A wy ?
-Ja jestem Lucky. -powiedział basior.
-A ja Bibi.-dodała wadera.
-A może dołączysz do nas ?-spytał basior.
-Chętnie... i tak nie mam się gdzie podziać.-uśmiechnęłam się.
Wszyscy razem ruszyliśmy do jamy wilków. Lucky chciał nas przedstawić przed 1 Alfą.
-Co to za wilczyce ?-spytała się Alfa Diana.
-To Bibi i Mel -odpowiedział basior.-Chcą dołączyć do watahy.
-To super !-odpowiedziała Alfa-Ja jestem Diana.
-Miło cię widzieć.-odpowiedziałam.-Od razu wam coś pokarzę...bo mnie wygonicie...
Zmieniłam się w czarną wilczycę i s powrotem w mój poprzedni wygląd.
-Ok ! Już wiemy jak wyglądasz i cię nie wygonimy...-zaśmiała się Bibi.
-To co porobimy ?-spytałam się.
-Hej ! Jestem Melody ! A wy ?
-Ja jestem Lucky. -powiedział basior.
-A ja Bibi.-dodała wadera.
-A może dołączysz do nas ?-spytał basior.
-Chętnie... i tak nie mam się gdzie podziać.-uśmiechnęłam się.
Wszyscy razem ruszyliśmy do jamy wilków. Lucky chciał nas przedstawić przed 1 Alfą.
-Co to za wilczyce ?-spytała się Alfa Diana.
-To Bibi i Mel -odpowiedział basior.-Chcą dołączyć do watahy.
-To super !-odpowiedziała Alfa-Ja jestem Diana.
-Miło cię widzieć.-odpowiedziałam.-Od razu wam coś pokarzę...bo mnie wygonicie...
Zmieniłam się w czarną wilczycę i s powrotem w mój poprzedni wygląd.
-Ok ! Już wiemy jak wyglądasz i cię nie wygonimy...-zaśmiała się Bibi.
-To co porobimy ?-spytałam się.
Od Luck'ego c.d Bibi
-Jestem Lucky Alfa pobliskiej watahy
-Poszukuje watahy do której mogę dołączyć...
-To dołącz do mnie i do siostry
-Dobra
-Poszukuje watahy do której mogę dołączyć...
-To dołącz do mnie i do siostry
-Dobra
Od Diany-Ogłosznia
Zebrałam całą watahę.(Czyli mojego brata ,Bibi i Darkness). I zaczęłam:
-Witam na pierwszym zebraniu Watahy Ostatniej Nocy.Mam do ogłoszenia kilka spraw. Po pierwsze chciałam bym podziękować watasze klejnotu nilu za reklamowanie mojej watahy.Po drugie Darkness ma napisać opowiadanie do końca tygodnia inaczej zostanie wyrzucona.To wszystko co chciałam ogłosić. Możecie się rozejść.
-Witam na pierwszym zebraniu Watahy Ostatniej Nocy.Mam do ogłoszenia kilka spraw. Po pierwsze chciałam bym podziękować watasze klejnotu nilu za reklamowanie mojej watahy.Po drugie Darkness ma napisać opowiadanie do końca tygodnia inaczej zostanie wyrzucona.To wszystko co chciałam ogłosić. Możecie się rozejść.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




