Wszyscy
byli na polowaniach w parach ja poszłam sama. Gdy zaczęłam się
skradać, nagle poczułam coś na łapie, obróciłam się był to
człowiek, związał mi już jedną łapę. Jakoś się wyrwałam i
go zagryzłam, jednak sznur, który miałam na łapie zacisnął się
i walczyć mi było trudno. Nagle bum! Drugi strzelił mi obok serca,
jednak zanim mi się lała krew pogryzłam myśliwego. Pobiegłam
szybko do watahy, krew mi leciała zdążyłam tylko powiedzieć.
- Udało mi się ich zagryźć. - potem zemdlałam.
<Ktoś ma ochotę dokończyć? Ahhh ta nagła wena>
- Udało mi się ich zagryźć. - potem zemdlałam.
<Ktoś ma ochotę dokończyć? Ahhh ta nagła wena>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz