Byłam
daleko od terenu watahy moich rodziców. Gdy nagle zobaczyłam mi
znajomego wilka.
-Lucky!!!
-Mam
złą wiadomość-powiedział-Nasz ojciec zmarł, zaatakowała go
inna wataha a mama kilka dni później zmarła i ty jako najstarsze
dziecko będziesz alfą.
-Ja?!-zdziwiłam
się -Ja nie umiem rządzić ty nie możesz?
-Niestety
nie ,lecisz ze mną na Aurorze?
-Jasne
czekaj wezmę Spectrę
Weszłam
do jaskini tam zobaczyłam dwa błyszczące oczy.
-Co
jest?-Spytała-Wyczuwam że masz problem
-No
wiesz ja mam zostać alfą watahy...
-To
wspaniale
-Ale
wiesz że ja nie mam pojęcia o rządzeniu?
-Da
się nauczyć-Odparła
Więc
ruszyłam z bratem, jego gryfem i Spectrą. Gdy wylądowaliśmy na
znanych mi terenach.
-Więc...
zrobiłem swoje i muszę lecieć
-Co?!
Zostawisz mnie tu samą?
On
pokiwał głową.
-Mam
pomysł ty i ja będziemy alfami tej watahy.
-No
dobrze
-Jak
nazwiemy watahę?
<Lucky?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz